• Wpisów:238
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 16:46
  • Licznik odwiedzin:26 045 / 2476 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak zwariowaną historię możemy tworzyć tylko my ..
 

 
Nie boisz się bólu, nie lubisz go, lecz się nie boisz,
A on wciąż krok za Tobą, ciągle próbuje Cię dogonić...
 

 
Wystarczyło, że znowu spędziłam z nim trochę czasu,a dawne zauroczenie powróciło
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Podobno nic bez powodu się nie kończy, ale czas pokazuje, że człowiek człowiekowi w jakiś sposób może się znudzić. Tylko po co ta cała nadzieja? Byłam naiwna, chociaż skąd miałam wiedzieć, że tak się stanie? Ludzie są coraz bardziej podli. Bawią się innymi, czasami wykorzystują, udają, że zawsze możesz na nich liczyć, a po jakiś czasie ulatniają się jak dym z gaszącego się papierosa. A co mi pozostaje? Łzy. Łzy po kimś, kto po 14 latach od Ciebie odchodzi. Po kimś, kto tak naprawdę jest tą pieprzoną częścią całego mojego życia. Na nic to użalanie. Czas na zmiany, ogromne zmiany.
 

 
Z facetem żyć trudno... ale i zastrzelić szkoda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
dobra, panie, kończymy tę maskaradę. miło było, namieszałeś mi w życiu, doprowadziłeś do rozpierdolu, który ciężko jest teraz ogarnąć, ale chyba najwyższa pora odpuścić. Ty masz swój świat, ja swój. najwidoczniej nie możemy ich połączyć.
  • awatar forget.about.me: fajny wpis ;) , +wbijaj - miło będzie jak zostawisz ślad po sobie :) - z góry dziękuje ;-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czy to nie ironia? Spośród milionów facetów na świecie spotkałam właśnie jego. właśnie w nim się zakochałam. właśnie on postanowił mnie zranić.
 

 
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluzę, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupotę, by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami.
Po prostu bądź, zostań, i nie odchodź.
 

 
Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej potrzebują naszej miłości.
 

 
Widocznie moja odmienność go przeraziła.
 

 
- rozum , dlaczego ty zwracasz uwagę na samych kretynów? - serce to Ty bijesz jak popierdolone na ich widok.
 

 
I pomyśleć że łobuzy mogą być tacy romantyczni i kochani..
 

 
Nie wmawiajcie mi że będzie dobrze, skoro sami doskonale wiecie, że nie będzie.
 

 
Głupim nazywa się człowiek, który mając kochającą go osobę, odrzuca ją. Robi to dlatego, bo myśli, że potrzebna jest mu wolność, która z biegiem czasu okaże się jego największym wrogiem..
  • awatar forget.about.me: fajny wpis ;) , +wbijaj - miło będzie jak zostawisz ślad po sobie :) - z góry dziękuje ;-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chcę wam podziękować za przypomnienie mojemu sercu,że powinno pompować krew,moim płucom-że powinny oddychać,moim ustom-że powinny się śmiać,mnie-że powinnam żyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Było jakoś koło pierwszej w nocy. zadzwoniłam do Ciebie zaspanym głosem mówiąc byś wymyślił imię dla dziecka. przez chwilę nie mogłeś nic wykrztusić po czym powiedziałeś: ' czemu Ty płaczesz ? i jakiego dziecka , czy ja o czymś nie wiem ? '. zmarszczyłam czoło robiąc dziwną minę po czym dodałam: ' tak , nie wiesz o tym , że jestem zaspana i gram w simsy, idioto!'. myślałam , że w tym momencie rozniesiesz mnie przez słuchawkę, drąc się i rzucając kurwami. siedziałam przed komputerem śmiejąc się i faktycznie już płacząc - ze śmiechu. uwielbiam dostarczać Ci takich emocji w środku nocy.
 

 
siedziałam z rodzicami przed telewizorem nabijając się z odmłodzonego Ibisza.nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. z racji iż byłam już wykąpana , bo niedziele spędziłam w domu-poszłam otworzyć drzwi w szlafroku i ogromnych kapciach. 'sziemaneo, wpuszcisz mne?'-wydukał kompletnie zalany przyjaciel. 'popierdoliło Cię, gdzie żeś się tak schlał!?' - krzyknęłam na pół domu, aż mama z tatą przyszli. wzięłam Go za fraki prowadząc do pokoju, rozścieliłam łóżko i kazałam położyć się spać. 'przperaszam,ale jakos tak wy, wy no wyszlo' - wydukał ponownie. 'zamknij się i śpij!'- usiłowałam spokojnie mówić. nagle do pokoju weszła mama z butelką wody stawiając mu ją koło łóżka ,i uśmiechając się dodała:'dziecko,trochę dystansu-nigdy młoda nie byłaś,haha'. 'tato,zabierz ją !' - wydarłam się do taty, który wleciał do pokoju mówiąc: ' niech chłopak śpi - dobrze mama gada'. przewróciłam oczami i ze słowami: ' ja Was nie rozumiem kompletnie wszystkich' zabrałam się do szukania numeru Jego mamy.
 

 
zachowaj się jak mężczyzna,powiedz mi prosto w oczy,a nie jak tchórz między kolegów.
 

 
Odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach, czułam jak moje serce cholernie piecze. Ale nie, przecież muszę być silna. Nie mogę się załamać. Powiedziałam, że wszystko w porządku i szybko zapomnę.. Pobiegłam do domu, choć ledwo stałam na nogach, ale nie mogłam się poddać, nikt nie mógł poznać po mnie smutku. Wytarłam łzy. Niepotrzebnie, kolejna partia łez wylała się z moich oczu w niespełna sekundę. Nie potrafiłam nad sobą zapanować. Skulona usiadłam na krawężniku, krzycząc, czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk. Otępiona, zalana łzami, spuchnięta nie podniosłam się już nigdy z tego jebanego dołu.
 

 
podeszłam do niej.podeszłam do kłamliwej suki,którą kiedyś nazywałam moją przyjaciółką.-wiesz skarbie,super,że zaczęłaś sie malować.tylko wiesz.mogłabyś nie robić tego po ciemku.zdecydowanie wyjdzie Ci to na dobre.-szepnęłam jej do ucha.przeszłam obok niej z satysfakcją.i dumą,że zgasiłam ją tak słabym tekstem.było stać mnie na lepszy.ale taki pustak i tak by go nie zrozumiał.
 

 
słit focia w lustrze,tona tapety czy to ideał dzisiejszej kobiety?
 

 
Bycie singlem teoretycznie jest fajniejsze, ale z czasem zaczyna Ci brakować bliskości, czułości, miłych rozmów, spacerów i przede wszystkim tej pieprzonej świadomości, że jesteś dla kogoś ważną osobą.